Kwiecień2
Przed świętami zawsze jest dużo roboty. Sprzątanie, zakupy, gotowanie… Słońce świeci tak pięknie, że aż chce się działać. Budzę się na wiosnę
Wpadłam w szał wyrzucania starych rzeczy – najchętniej wszystko bym wyrzuciła
Jednak niektórzy domownicy nie ulegają powszechnej krzątaninie. Wolą po cichu uciąć sobie drzemkę w ulubionym fotelu

Wczoraj zrobiłam mazurka. W zeszłym roku piekłam mazurka pierwszy raz. Jeśli nie lubicie mazurków, bo są mdłe i za słodkie to koniecznie wypróbujcie ten przepis. Smakował nawet osobom, które ponoć mazurków nie lubią
Tak jak w zeszłym roku mój mazurek jest dwusmakowy.

Teraz lecę piec pasztet warzywny.
Życzę Wam wszystkim wesołych świąt, spokoju, odpoczynku, dużo czasu spędzonego z rodziną
Luty13
Jakoś tak mam, że uwielbiam morze zimą. Zimą nad morzem jest zupełnie inaczej. Jest cicho i pusto, na plaży leży śnieg. Lubię ten specyficzny klimat, szczególnie w małych typowo turystycznych miejscowościach. Tam zimą nie ma nikogo. Można długo chodzić po mieście i nikogo nie spotkać.
Niestety mało kto podziela to moje dziwne upodobanie, ale czasem udaje mi się kogoś namówić na kilkudniowy wyjazd. Ostatnio trzy lata temu. A w tym roku udało się pojechać tylko na jeden dzień, ale i tak bardzo się z tego cieszę
Na plaży było mnóstwo śniegu, jak jeszcze nigdy. I było mnóstwo łabędzi.


Stado łabędzi obsiadło ścieżkę przy wejściu na plażę:


Nie zabrakło też tego co tygryski lubią najbardziej, czyli sopli lodu

Gdybym miała więcej czasu i chęci do życia to z tych moich wyjazdów powstałby piękny zimowy album. Może jeszcze kiedyś powstanie.
Styczeń25
W grudniu Mea zorganizowała candy, a ja miałam szczęście je wygrać
Przesyłkę dostałam jeszcze przed świętami.
Była pięknie zapakowana i pachniała pomarańczą

A oto zawartość – piękna kartka i portwelik:


W środku był grosik na szczęście. Mea jeszcze raz bardzo dziękuję!
A Wam polecam odwiedzenie również ciuchowego bloga Mei. Warto, bo to bardzo zdolna dziewczyna
—————————————————————————–
Dziękuję osobom, które odwiedzają mojego bloga, mimo że ostatnio nic się tu nie dzieje. W najbliższym czasie mam nadzieję, że się poprawię i pokażę tu rzeczy, które zrobiłam.
—————————————————————————–
Styczeń to zawsze bardzo ciężki miesiąc. A w tym roku jest cięższy niż zwykle… Jeśli ktoś wam powie, że czas leczy rany, nie wierzcie mu. Są rzeczy, które leczą, ale nie czas. Minęło już dziewięć lat. Pamiętam. Zawsze będę.
Styczeń10
Mamy już nowy rok. Stary rok skończył się dla mnie bardzo źle. Nie mogłam przespać stresu, więc odchorowuję go od kilku dni. Do przewidzenia było. Muszę być teraz bardzo dobra dla siebie to wszystko wróci do normy.
Moje życie w tym roku bardzo się zmieni czy tego chcę czy nie. Nie ma już możliwości, żeby było takie samo. A skoro już musi się zmieniać to wezmę w tym czynny udział. Mam kilka postanowień.
Kim będę za rok?…
Życzę Wam wszystkim tu zaglądającym samych dobrych, pozytywnych zmian!
Grudzień8
Wzięłam udział w mikołajkowej wymianie na forum Scrappassion
Dostałam cudne prezenty!
To dostałam od Kasiuli:

A taki prezent zrobiła dla mnie Aniagry:

Prezenty sprawiły mi wielką radość. Jeszcze raz dziękuję!
A w następnym poście pochwalę się co ja dziewczynom wysłałam
Listopad17
Dzisiaj przyszła do mnie paczuszka ze Scrap.com.pl, zawierająca trzy pudry i trzy tusze do embossingu!

Pudry to czarny, biały i perłowy niebieski. Ten niebieski i biały w słoiczkach wyglądają niemal identycznie, myślałam nawet na początku, że to jakaś pomyłka
Ale nie. Niebieski po podgrzaniu staje się rzeczywiście perłowy, niebiesko-fioletowy i dużo ciemniejszy niż myślałam.
Oczywiście od razu wszystkie wypróbowałam

Już teraz wiem o co chodzi z fotografowaniem embossingu. Trudno to zrobić. Za nic nie potrafię oddać na zdjęciu tego cudnego efektu. A na tym czerwonym papierze niebieski słabo widać. Ale cieszę się bardzo i macam cały czas

No to już teraz wiecie czego spodziewać się w moich najbliższych pracach. Wszystkich
Listopad5
Wczoraj za moim oknem wyglądało tak:

Aż zrobiłam zdjęcie, bo nie wiadomo kiedy taki widok się powtórzy. Może w kwietniu
Dziś po śniegu zostało tylko wspomnienie, a w ciągu dnia było 10 stopni. Szkoda, wczoraj aż chciało się robić kartki świąteczne, a dziś znów nie chce się nic. Ale teraz wieczorem i tak jest zimno.
W sobotę zaczęliśmy już sezon grzańcowy. Na takie wieczory dobry grzaniec jest w sam raz. Jeśli ktoś miałby ochotę to polecam Wam przepis na grzańca mojego chłopaka. Najlepszy
Jeszcze tylko trzeba iść na łyżwy i zimę mogę uznać za rozpoczętą :>
A teraz zmykam zaszyć się pod kołdrą z kubłem gorącej herbaty. I z nową, rewelacyjną płytą Heya.
Sen
Czmychnąć weń
Zbiec jak tchórz
W fazy delta cichą otchłań spaść
Na nic więcej nie mam ochoty.
Już od bardzo dawna choruję na pudry do embossingu. Niech tylko przyjdzie jakaś kasa to wreszcie sobie kupię.
Październik15
Nie znoszę siebie ostatnio. Jestem strasznie rozkojarzona, wszystko robię odruchowo, nie myśląc, a potem przypominam sobie, że chciałam coś zupełnie innego. Na niczym nie mogę się skupić. I nie śpię za wiele, bo jakoś nie mogę. Od dobrych dwóch tygodni. A jak już zasnę to śnią się koszmary. Wszystko przez pogodę – chciałoby się powiedzieć.
W Szczecinie odbywa się teraz Japan Fest. Udało mi się wkręcić na warsztat origami. Robiliśmy proste rzeczy, ale sprawiło mi to dużo frajdy. Zrobiłam wieloryba, serduszko, żyrafę, małpę i żurawia. Żuraw, jeśli się go dobrze złoży, macha skrzydłami. Ale to udało się tylko prowadzącemu
No to pobawiłam się trochę.
Jutro proszę trzymać kciuki, bo będę próbowała dostać się na szkolenie o pozyskiwaniu funduszy unijnych. Nigdy nie wiadomo co się może w życiu przydać, a poza tym po czterech latach studiów historycznych kocham wszystko co współczesne i praktyczne. Bywa.
Aha i proszę jeszcze trzymać kciuki, żeby rano nie było ślisko (ma być minus w nocy), bo mam jeszcze letnie opony.
Sierpień20
Miałam jechać w poniedziałek na wykopaliska do Drawna – kopać dziury pod zamkiem, kąpać się w jeziorze, może nawet pływać kajakiem, imprezować wieczorami… Ale rozchorowałam się poważnie i musiałam zostać w domu. Trzy dni przeleżałam w łóżku. Dopiero dziś jestem jako tako na chodzie.
Na osłodę wyszukałam kilka candy. Może załapię się na jakieś cukieraski.
U Mirabeel do 21.08.
U Mei do 26.08.
U Agutka_b do 31.08.
U Fejferka do 24.08.
U Nulki do 22.09.
U Eight z okazji otwarcia sklepiku 
W Efiniowie Wielkim do 30.08.
Sierpień11
Zwariowany dzień. Od świtu pojechałyśmy do urzędu przerejestrować samochód. Wczoraj się nie udało, więc dziś dawajta jeszcze raz. Numerek dostałyśmy na 12, więc do domu, po zakupy i z powrotem do urzędu. Kolejka do kasy – moje ważniejsze sprawy czekają, a muszę tracić pół dnia w urzędzie… W końcu dostałyśmy nowe tablice, ale niestety bez dziurek i jak tu zamontować coś takiego? No nic, wsiadłam w beztablicowy samochód, tablice położyłam pod szybą i jazda do warsztatu. Zamontowali raz dwa i gratisowo, i jeszcze zagadali o samochód dziadka, który jest akurat w naprawie. Mnie tam nigdy nie widzieli, ale mój samochód tak, więc jestem swój ziom ;>
A teraz herbatka i pięć minut dla mnie…